Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 107 565 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jak się przebrać? Poradnik karnawałowy.

niedziela, 06 stycznia 2013 23:10
Skocz do komentarzy

To miał być specjalny występ. Prawdziwa wokalistka, ja i sześciu jazzmanów. Trzeba było jakoś elegancko się ubrać. I przypomnieć o tym pozostałym. Dzwonię do pierwszego muzyka:

- Cześć. Ustaliliśmy, że nie jakoś wieczorowo, nie fraki, smokingi, garnitury… Na luzie, ale elegancko. Marynarka, koszula… Tylko wszyscy na czarno – biało. Weź czarną marynarkę…

(krótka chwila milczenia)

- A może być szara?

- No dobrze, tylko koszulę weź białą…

(milczenie)

- A może być czarna?

Wolałem już nie zaczynać wątku spodni, bo wiem, że gdybym zaproponował:

- Tylko spodnie długie…

Usłyszałbym w odpowiedzi:

- A mogą być krótkie?

Zresztą w końcu przyszedł w długich ale za krótkich.

 

Zaczął się sezon zabaw. W tym również przebieranych. To dobra okazja do pokazania swojej oryginalności, pomysłowości i poczucia humoru. Pewna znana dziennikarka i pisarka, wiele lat temu wygrała konkurs na najoryginalniejszy strój karnawałowy, przebierając się za… wychodek. Taką wygódkę. Czy jak kto woli sławojkę. Żeby poprosić ją do tańca, trzeba było zapukać w drzwiczki z serduszkiem i wejść do środka.

 

Tylko ustalmy – każdy sam wybiera sobie strój. Nikogo do niczego nie zmuszamy. Dostałem kiedyś od słuchacza list z opisem balu przebierańców z czasów studenckich. Zmusiła go dziewczyna. Po długich namowach dał się przekonać, ale idąc przez miasto w dziwacznym przebraniu, czuł się idiotycznie. Jeszcze gorzej poczuł się na miejscu. Okazało się, że dziewczyna zapomniała wspomnieć o drobnym szczególe. Zabawa nawiązywała do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, konkretnie do „dzieci kwiatów”. Jej chłopak był jedynym smokiem wśród hippisów.

 

I najważniejsze: uważajcie na dzieci! Może lepiej, żeby były, jak ich koledzy i koleżanki: piratami, rycerzami, żołnierzami, królewnami albo królewiczami… Zastanówcie się, czy poszukiwaniem oryginalności nie zostawicie śladu w ich psychice na całe życie. Córka mojej koleżanki uparła się, że na przedszkolnej zabawie chce wystąpić przebrana za konia. Matka mogła zaprotestować. Zwłaszcza, że dziecko wyróżniało się wśród swoich rówieśników wzrostem. Nie zaprotestowała. I teraz do końca życia będzie ją prześladowało zdjęcie „konia giganta” wśród królewiczów i królewien. Jeszcze gorsze wspomnienie z dzieciństwa zachowała pewna znana aktorka. Nie mam upoważnienia do podawania nazwiska, ale opowieść jest prawdziwa. Cały bal przedszkolny przesiedziała w kącie, owinięta w coś obrzydliwego - brązowego i pluszowego, przez co nie dawało się oddychać. A kolejnym królewiczom, królewnom i piratom, podchodzącym i z zaciekawieniem pytającym, za co jest przebrana, odpowiadała z płaczem to, co powiedzieli jej rodzice:

- Za daktylka!

 

Mam tylko nadzieję, że w tym hamowaniu zbytniej oryginalności nie pójdziemy za daleko. I że na balach karnawałowych w tym sezonie nie pojawi się masa dzieci przebranych za jazzmanów. Czyli szara marynarka i czarna koszula. Bo to też zostawi ślad w psychice na całe życie. Najlepiej starać się łączyć szaleństwo z powściągliwością. Czyli na przykład: jazzman w wygódce.

 

Podziel się
oceń
212
11



Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 22 lipca 2014 23:25

    Fascynujący blog!

    autor Loreta

    blog: http://tinyurl.com/pjwnbo4

  • dodano: 27 lutego 2014 11:34

    On the other hand, projector headlights refer to the basic fixture, which is present inside the headlight housing. Such illuminations are constructed out of an elliptical shaped reflector, with an illumination positioned in front of the projector.

    autor Maydi

    blog: http://www.eurolightspolkazoo.com

  • dodano: 06 lipca 2013 20:14

    Za księdza, prosta odpowiedź i najprostszy struj :P

    autor fcom

    blog: http://www.fivecomp.com

  • dodano: 17 czerwca 2013 15:26

    Ja to lubię takie sytuacje w horrorach, gdy jest bal przebierańców, gdzie ktoś się przebiera za mordercę i się wygłupia, a tu po pewnym czasie przychodzi prawdziwy morderca i robi rzeźnię wśród nieświadomych uczestników balu.

    autor Chudy

    blog: http://xn--naczymzarobi-rpb.pl/

  • dodano: 10 czerwca 2013 12:48

    A ja kiedyś przebrałem się za Batmana, takiego bohatera komiksów. Brałem też pod uwagę strój Janosika, ale wolałem jednak pozostać bardziej tajemniczy. Świetny blog, będę zaglądał.

    autor Krzych

    blog: http://xn--jak-zaoy-dziaalno-x8bj18iia86c7x.pl

  • dodano: 05 marca 2013 16:41

    Ja byłem przebrany za konia na dziecięcym balu! A w koło sami Zorro i kowboje...

    autor Inqbator

    blog: www.inqbator.blox.pl

  • dodano: 30 stycznia 2013 0:18

    Ojojoj, no i mój świetny wpis o patelni poszedł nie do tego tekstu co trzeba (babskie roztrzepanie) ale za to słówko do NIKT: a jestem pewna (i w tym nieodosobniona), że Myśliwiecka ani od Myśli ani od Myśliwego (tym bardziej) lecz od 3-5-7.

    autor Ewa

  • dodano: 30 stycznia 2013 0:06

    A ja dzisiaj kupowałam patelnię, a tam stało jakoś tak (serio! nie zmyślam. Może pamiętam niezbyt dokładnie): "producent przywdział jej czarną szatę (tej patelni znaczy), aby podkreślić jej szyk i elegancję pasującą (bodajże) do ... kuchni (ale może chodziło o smoking??)" I to w zasadzie była główna informacja na ulotce opisującej zalety owej patelni. W zasadzie...
    Aaaa. Nie kupiłam. Jeśli pójdę tam jeszcze raz, to sobie przepiszę i zacytuję dokładnie.

    autor Ewa

  • dodano: 21 stycznia 2013 18:06

    wpis fantastyczny :) Proszę o więcej :) Podobno tematy o dzieciach i zwierzętach najlepiej się "sprzedają" i cieszą największym powodzeniem :)

    autor Marlin

  • dodano: 14 stycznia 2013 19:33

    "Myśliwiecka" -najchętniej kupowaną płytą roku 2012.BRAWO A nazwa "Myśliwiecka" to od " Myśli.." czy od "Myśliwego".No cóż,za myśliciela nie musi się Pan przebierać a za myśliwego nie wolno.Pozostaje więc szara marynarka i dużo za krótkie spodnie. Czyli za r y b a k a.To nie byle co nałowić tylu słuchaczy.GRATULUJĘ

    autor Nikt

    blog: brak

  • dodano: 13 stycznia 2013 18:15

    jak byłem dzieciakiem , na topie byli kowboje

    autor volf

    blog: http://klimat.blog.fc2.com/

  • dodano: 12 stycznia 2013 10:33

    Miło w sobotni poranek przy kawce przeczytać coś zabawnego :)

    autor Julka

    blog: http://www.zyczenia-urodzinowe.com.pl/

  • dodano: 11 stycznia 2013 10:42

    Przypomniał mi się jeden tematyczny Sylwester. Zabawa była pod tytułem Niemcy i Księżniczki. Było oczywiście sporo księżniczek, trochę żołnierzy, jakiś Hitler, Ci mniej kreatywni przyszli ubrani normalnie twierdząc, że są przebrani, za Steffena Mullera. W każdym razie wszyscy jakoś wpisali się w klimat.
    I tylko kolega Hubert przyszedł w walonkach i mundurze czerwonoarmisty...

    autor El perezoso viajero

  • dodano: 10 stycznia 2013 1:18

    a ja się przebiorę za sędziego :-)))))))))))))))) wiadomo jakiego :-)))))))))))))))))))))) najpopularniejszego w tym karnawale

    autor anka

  • dodano: 08 stycznia 2013 19:52

    Życzę miłych zabaw (w tym również przebieranych!!). :))
    Pozdrawiam!!

    autor mfr.5o

    blog: miapiagrey.bloog.pl

  • dodano: 08 stycznia 2013 15:40

    Ale że jazzman w wygódce nigdy nie idzie na całość? :) To wiele tłumaczy :)

    autor Petroff

    blog: http://zeszytrozterek.blogspot.com/

  • dodano: 08 stycznia 2013 13:23

    teza zalozenia jak najbardzies sluszna. Pamietam jak moja siostra szla na bar przebierancow do przedszkola. Z tego co pamietam chciala isc kolejny raz w stroju krakowianki (popularny w latach 80tych). Ale czy byl na nia za maly czy jaki byl powod dokladnie nie pamietam. skonczylo sie na tym, ze poszla na bal jako karateka! takie male stroj karateki nasz ojciec zakupil podczas sluzbowych wyjazdow do Korei Poludniowej.
    Siostra ma juz prawie 30 lat a do tej pory pamieta jak byla zmuszona do tego i zdarza jej sie to rodzicom wypominac hahahaha. mina ze zdjec z zabawy przedszkolej mowi sama za siebie ;)

    autor lewania

  • dodano: 08 stycznia 2013 13:18

    Ja tam zazwyczaj jak byłam młodsza przebierałam się za czarownice. I chyba faktycznie odbiło się to w mojej psychice. Jednak jestem pewna, że wiele różnych rzeczy potrafi na człowieka wpłynąć. Na przykład filmy. Ostatnio dzieje się tak z Piratami z Karaibów. (mój przypadek, powiedzmy sobie szczerze nie odbiega zbytnio od postaci Jacka Sparrowa) Co muszę przyznać czasem samą mnie przeraża. :D Pozdrowienia.

    autor Killa

    blog: killaelein.bloog.pl

  • dodano: 08 stycznia 2013 12:56

    A oto moja historia prawdziwa z ostatniego Helloween. Znajoma przysłała do mnie córeczkę. Otwieram drzwi. Dziecko stoi przebrane za ślicznego motylka w odcieniach fioletu. Nagle mała zaczyna ryczeć strasznym głosem. Zdębiałem, ale jako dobry wujek pytam: "a kim ty jesteś?". Odpowiedź niemniej zaskakująca co cała sytuacja - "rycący motylek, bois sie?". I powiem wam, że się bałem. Bałem się o to dziecko, bo jakaż jego w tym wina, że matka zaadoptowała strój do okoliczności i nie pomyślała o dziecka psychice? A może ja po prostu nie znam się na motylkach. Pozdrawiam

    autor asal40

  • dodano: 08 stycznia 2013 12:56

    Żyjątko Oj wyglądają czasem głupio, wyglądają!!!! I przede wszystkim dziecku musi się podobać dany strój, bo inaczej zapamięta ten dzień do końca życia. Ja sama kiedyś szyłam dla córki strój zajączka w który chciałam tez ubrać urodzonego po kilkunastu latach synka i całe szczęście że tego nie zrobiłam, facet to facet nawet gdy jest mały musi wiedzieć za kogo się przebiera i po co!!!!! :-) Pozdrawiam!!!!

    autor minawetp

    blog: minawetp2.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

środa, 30 lipca 2014

Licznik odwiedzin:  4 965 241  

Polecamy



Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

"Nowy album „Piłem w Spale... I co dalej?" to zapis koncertu, który odbył się rok temu w Warszawie, w Teatrze Syrena. Był to nie tylko wieczór koncertowy, ale również wydarzenie towarzyskie - Andrus zaprosił na scenę przyjaciół: Marię Czubaszek, Hannę Śleszyńską, Andrzeja Poniedzielskiego, Grupę MoCarta, Chór Collegium Musicum Uniwersytetu Warszawskiego i muzyków, z którymi stale współpracuje - Łukasza Borowieckiego, Wojciecha Steca i Pawła Żejmę.


"Książka zawiera osiem zabawnie ilustrowanych bajek o charakterze satyrycznym, przeznaczonych zarówno dla dzieci (5-7-letnich), jak i dla dorosłych. Bajki w satyryczny sposób przedstawiają cechy i przypadłości ludzkie, ujawniające się w wieku dziecięcym, z którymi borykamy się do późnej starości, np. brak tolerancji, brak życzliwości, egocentryzm, chciwość itp. Bajki zawierają przesłanie czytelne dla obu grup odbiorców. Do książki dołączona płyta z bajkami nagranymi częściowo przez autora."


"Blog osławiony między niewiastami" to nie tylko papierowy wybór najlepszych i najśmieszniejszych tekstów z jego bardzo popularnego bloga internetowego, ale także swoiste „Dzieła wybrane”.


"Myśliwiecka" zawiera piosenki Artura Andrusa zaśpiewane przez samego Autora. Są to głównie utwory kabaretowe, pisane do programów telewizyjnych i na potrzeby występów estradowych.


Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Bloog pod patronatem Nieformalnego Stowarzyszenia Umiarkowanego Ograniczania Nadmiaru Wolności w Internecie (NSUONWwI)

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl