Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 537 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Fajnie postąpili

środa, 07 sierpnia 2013 10:13
Skocz do komentarzy

A już myślałem, że o małym brytyjskim księciu napisano wszystko. Bo przecież wiadomo, że chłopiec, wiadomo jak ma na imię, a nawet jak ma na trzy imiona. I że teraz będzie spokój. Że następna informacja o „trzecim w kolejce do brytyjskiego tronu”… Swoją drogą, jako przedstawiciel pokolenia wychowanego w czasach, kiedy wszystko załatwiało się w kolejkach, wyobrażam sobie tę do brytyjskiego tronu. Awantury typu „Pan tu nie stał!”, wydzielanie po pół kilograma tronu na osobę, uprawnienia do zasiadania poza kolejnością, listę kolejkową, na której co dwie godziny muszą się podpisywać Karol, William, a mały George Alexander Louis musi mieć przez lokaja odciskany kciuk, bo na razie pisać nie potrafi, prośby typu: „Ja tu będę stał, tylko skoczę zająć kolejkę do tronu belgijskiego, dobrze?”. Nawet skojarzyła mi się piosenka: „Za czym kolejka ta stoi? Do tronu, do tronu, do tronu!”.


No więc miałem nadzieję, że następna informacja o małym brytyjskim księciu pojawi się dopiero wtedy, kiedy w przedszkolu nago zdemoluje salę do leżakowania. Zwłaszcza, że słyszałem, jak jego stryj, książę Harry, obiecywał publicznie: „Zadbam, żeby się dobrze bawił”. Naprawdę tak powiedział. Tylko po angielsku. Jeśli ktoś, tak jak ja łudził się, że to koniec histerii wokół małego księcia, to się grubo przeliczył. Otwieram jeden z informacyjnych portali internetowych, a tam dużymi literami: „Książęca para uciekła z synkiem na wieś!”. I sensacyjna wiadomość:

 

„Po co siedzieć w dusznym Londynie, gdy można spędzać czas na łonie natury? Po jednej nocy spędzonej w londyńskiej rezydencji Kensington Palace, Kate, William oraz mały George Alexander Louis przenieśli się do wygodnego domu rodziców księżnej w uroczej wsi Bucklebury. Spędzą tam przynajmniej sześć tygodni”.

 

Od razu zajrzałem na dół, żeby się dowiedzieć, co na ten temat myślą internauci. Wzruszył mnie komentarz kogoś, kto podpisał się jako Ina: „Fajnie postąpili”.

 

Na innym portalu jeszcze większa sensacja: „Książę Filip nie widział jeszcze małego George'a!”.

 

„Małżonek królowej Elżbiety II - książę Filip - jeszcze nie widział małego księcia George'a- swojego prawnuka. William miał nadzieję, że uda mu się zebrać w wakacje całą rodzinę do wspólnej fotografii z nowym, najmłodszym członkiem brytyjskiej rodziny królewskiej”.

 

A pod tekstem  kilkadziesiąt komentarzy. Wśród nich taki: „Co on Internetu nie ma?”.

 

Zacząłem omijać temat życia brytyjskiego dworu, Chciałem się zorientować, co u nas. No to znalazłem duży artykuł pod tytułem „Czy na Helu żyją pingwiny? Czyli o co pytają turyści w Trójmieście?”:

 

„Gdzie tu można kupić sopocką ciupagę? Ile kosztują wycieczki na Hawaje? Gdzie jest fontanna Zeusa? Czy na Helu żyją pingwiny? - m.in. takie pytania zadają turyści odwiedzający latem Trójmiasto”. I potem kilka stron dogłębnej analizy pracy biur informacji turystycznych. No i oczywiście komentarze internautów. Mnie zachwycił ten napisany przez kogoś o nicku klm747: „No ale są te pingwiny, czy nie?”

 

Od razu zacząłem się zastanawiać, jak takie wstrząsające fakty przedstawiliby moi ulubieni warszawscy dziadowscy balladziści podwórkowi. Wyszło mi, że mogłoby to brzmieć mniej więcej tak (na melodię „Ballady o jednej Wiśniewskiej”):


Ja to przeżywam w cichej pokorze,
Że moja żona Halina
Z ubiegłorocznych wczasów nad morzem
Przywiezła sobie pingwina.
A ludziom w głowach się to nie mieści,
I potempiajom Halinę,
Że ten jej pingwin ma lat czterdzieści
I jest przystojnem blondynem.
Ludzie się również strasznie zdziwili,
A zwłaszcza szwagierka Lidzia,
Że na ten przykład to książę Filip,
Jeszcze małego nie widział.
Filip się wprawdzie skradał do zdjęcia
I już przy dziecku był prawie,
Gdy księżna matka rzekła do księcia:
- Weź dziecko i na wieś zawieź!
Książę wziął cztery helikoptery,
Nie wahał się ani chwili
I zawiózł dziecko do Bakelbery,
Fajnie z dzieckiem postąpili.
A ja już nie mam chwili spokoju,
Odkąd narodził się książę,
Żona dopada mnie w przedpokoju,
Z powodu, że chce zajść w ciążę.
Rzekłem jak tylko doszłem do głosu:
- To sama se dzieciaka zrób!
I pokazałem jej w jaki sposób
Pingwin bałtycki zgina dziób!

 

Podziel się
oceń
299
29


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  5 721 614  

Polecamy



Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

"Nowy album „Piłem w Spale... I co dalej?" to zapis koncertu, który odbył się rok temu w Warszawie, w Teatrze Syrena. Był to nie tylko wieczór koncertowy, ale również wydarzenie towarzyskie - Andrus zaprosił na scenę przyjaciół: Marię Czubaszek, Hannę Śleszyńską, Andrzeja Poniedzielskiego, Grupę MoCarta, Chór Collegium Musicum Uniwersytetu Warszawskiego i muzyków, z którymi stale współpracuje - Łukasza Borowieckiego, Wojciecha Steca i Pawła Żejmę.


"Książka zawiera osiem zabawnie ilustrowanych bajek o charakterze satyrycznym, przeznaczonych zarówno dla dzieci (5-7-letnich), jak i dla dorosłych. Bajki w satyryczny sposób przedstawiają cechy i przypadłości ludzkie, ujawniające się w wieku dziecięcym, z którymi borykamy się do późnej starości, np. brak tolerancji, brak życzliwości, egocentryzm, chciwość itp. Bajki zawierają przesłanie czytelne dla obu grup odbiorców. Do książki dołączona płyta z bajkami nagranymi częściowo przez autora."


"Blog osławiony między niewiastami" to nie tylko papierowy wybór najlepszych i najśmieszniejszych tekstów z jego bardzo popularnego bloga internetowego, ale także swoiste „Dzieła wybrane”.


"Myśliwiecka" zawiera piosenki Artura Andrusa zaśpiewane przez samego Autora. Są to głównie utwory kabaretowe, pisane do programów telewizyjnych i na potrzeby występów estradowych.


Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Bloog pod patronatem Nieformalnego Stowarzyszenia Umiarkowanego Ograniczania Nadmiaru Wolności w Internecie (NSUONWwI)

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl