Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 235 669 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Jedzie Jasio od Torunia

poniedziałek, 13 stycznia 2014 12:35
Skocz do komentarzy

 

Zadzwoniła pani z telewizji i zaprosiła do udziału w programie z okazji Dnia Dziwaka. Zgodziłem się. A po chwili zacząłem się zastanawiać dlaczego ja? Czy fakt, że kolekcjonuję zapałki wypalone w dwóch trzecich, dokładnie co 14 minut robię trzy przysiady, przebiegam drogę czarnym kotom, kanapkę jem zawsze masłem do ziemi i czytam wyłącznie leworęcznych pisarzy jest już wystarczającym powodem, żeby wyzywać mnie od dziwaków? A może nie było w tym zaproszeniu żadnej złośliwości? Tylko po prostu chcieli mnie gościć, bo mnie lubią i szukali jakiegokolwiek pretekstu? Dzień wcześniej był Dzień Filatelisty, dzień później Dzień Elvisa Presleya. Widocznie im się nie kojarzyłem ani z jednym, ani z drugim. A szkoda, bo gdyby zapytali, to bym szczerze powiedział, że tak naprawdę to ja jestem Elvisem Presleyem i zbieram znaczki z Marią Skłodowską – Curie. To znaczy… Nie, że zbieramy razem… Ja sam zbieram znaczki, na których jest Maria Skłodowska – Curie. Najlepiej w laboratorium. To znaczy… Nie, że zbieram znaczki w laboratorium… Tylko takie, na których Maria jest w laboratorium. Lubię kobiety w laboratoriach.

 

Kalendarz z wykazem świąt (tych dziwnych i tych normalnych), rocznic, obchodów, jest skarbem dla każdej redakcji. Nie ma się pomysłu na jutrzejszy program – zagląda się do kalendarium, a tam napisane, że jutro Dzień Osób Nieśmiałych i Ukrytej Miłości (naprawdę jest taki!), i już jest o czym mówić. Sam zresztą wielokrotnie korzystałem z takich kalendarzowych podpowiedzi. Na przykład dowiedziałem się niedawno, że 2014 ogłoszono rokiem Oskara Kolberga, wybitnego etnografa, folklorysty, człowieka, który z pasją dokumentował polską kulturę ludową. Na pewno pojawi się mnóstwo pomysłów na uczczenie dwusetnej rocznicy urodzin wybitnego polskiego naukowca. Akademia, spektakl, książka, pewnie ukaże się znaczek z Kolbergiem… A może nawet z Kolbergiem odwiedzającym w laboratorium… Przepraszam, poniosło mnie… Kazania, przemówienia, odsłonięcia, nadania imion szkołom, ulicom, uroczyste przecięcie wstęgi i podpalenie tęczy. Ja wpadłem na inny pomysł. Namówiłem słuchaczy mojej audycji, żebyśmy wspólnie tworzyli nowe utwory ludowe. Po co? A po to, żeby jakiś współczesny Kolberg miał się czym zachwycić, miał co zbierać.

Poszukując inspiracji zajrzałem do „Pieśni i melodii ludowych w opracowaniu fortepianowym” Oskara Kolberga. Otwierałem na chybił trafił i się zachwycałem. Na przykład czymś takim:

 A na moście trawa roście,

Da, pod mostem ślaz, ślaz,

Mówiła mi grzeczna panna,

Żebym z konia zlaz, zlaz.

A ja tego nie uczynę,

A ja tego nie uczynę,

Bo się boję o dziewczynę,

Jużem tu był raz, raz…

albo jeszcze to:

Jedzie Jasio od Torunia, cztery konie miał, miał,

Miał, miał, miał, miał, miał, miał…

Jakie proste! A ile daje radości! No to ja mam takie propozycje nowych utworów ludowych:

Zima odebrała życie

Kolorowym kwiatkom,

Jedzie, jedzie przedstawiciel

Na furmance z kratkom!

Dobre! Tylko za mało nieprzyzwoite jak na utwór ludowy. To może:

Jakem nocą szedł od Madzi,

Przebiegła mi drogę owca,

Wyglądała jak z Czeladzi,

A była z Sosnowca! Hej!

Też za mało pikanterii jak na folklor. Będę jeszcze próbował. I ciebie ludu też namawiam. Pisz! Śpiewaj! Przekazuj z pokolenia w pokolenie!

A może trochę doerotyzuję opowieść o tym Jaśku, który jechał od Torunia?

A przy drodze stała panna, dwieście złotych miał, miał,

Miał, miał, miał, miał, miał, miał…

Podziel się
oceń
987
52


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

poniedziałek, 27 marca 2017

Licznik odwiedzin:  5 579 079  

Polecamy



Tym razem do prześmiesznych rozmów na pełnych prawach włącza się trzecia wybitna postać - Wojciech Karolak. Słynny jazzman, podpytywany przez dociekliwego Andrusa, barwnie opowiada o małżeństwie z Czubaszek, a jest to związek nie zawsze zgodnych indywidualistów!

"Nowy album „Piłem w Spale... I co dalej?" to zapis koncertu, który odbył się rok temu w Warszawie, w Teatrze Syrena. Był to nie tylko wieczór koncertowy, ale również wydarzenie towarzyskie - Andrus zaprosił na scenę przyjaciół: Marię Czubaszek, Hannę Śleszyńską, Andrzeja Poniedzielskiego, Grupę MoCarta, Chór Collegium Musicum Uniwersytetu Warszawskiego i muzyków, z którymi stale współpracuje - Łukasza Borowieckiego, Wojciecha Steca i Pawła Żejmę.


"Książka zawiera osiem zabawnie ilustrowanych bajek o charakterze satyrycznym, przeznaczonych zarówno dla dzieci (5-7-letnich), jak i dla dorosłych. Bajki w satyryczny sposób przedstawiają cechy i przypadłości ludzkie, ujawniające się w wieku dziecięcym, z którymi borykamy się do późnej starości, np. brak tolerancji, brak życzliwości, egocentryzm, chciwość itp. Bajki zawierają przesłanie czytelne dla obu grup odbiorców. Do książki dołączona płyta z bajkami nagranymi częściowo przez autora."


"Blog osławiony między niewiastami" to nie tylko papierowy wybór najlepszych i najśmieszniejszych tekstów z jego bardzo popularnego bloga internetowego, ale także swoiste „Dzieła wybrane”.


"Myśliwiecka" zawiera piosenki Artura Andrusa zaśpiewane przez samego Autora. Są to głównie utwory kabaretowe, pisane do programów telewizyjnych i na potrzeby występów estradowych.


Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej – Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego.

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Bloog pod patronatem Nieformalnego Stowarzyszenia Umiarkowanego Ograniczania Nadmiaru Wolności w Internecie (NSUONWwI)

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl